Wróciliśmy do domu... I co się okazało, że Pani dr źle się wkuła-za mocno i dzidzi szczepionka zeszła pod pachę... Ile było stresu, ale są dwa wyjścia,albo ciąć - jak to lekarze-najłatwiejszy sposób, albo czekamy... Więc postanowiliśmy iść do innego lekarza zobaczymy co powie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz