mambaby

czwartek, 28 lutego 2013

Mama wraca do pracy...

Znalazłam ostatnio fajny artykuł na stronie Bebilon.pl na temat powrotu mamy do pracy:

Kiedy po urlopie macierzyńskim mama wraca do pracy, czasem jedynym a czasem najlepszym wyborem formy opieki nad dzieckiem jest opiekunka lub babcia. Mimo, że mamy świadomie zatrudniają je do opieki nad swoim dzieckiem, często w kierunku „niani”, własnej matki czy teściowej pojawiają się negatywne emocje, które powodują szukanie pretekstów do udowodnienia złej opieki.
Emocjonalny niepokój mamy prowadzi do skupiania się na słabych punktach opieki, szukaniu pretekstów by udowodnić niedoskonałość pracy opiekunki. Czasami pojawia się niezadowolenie „tak ogólnie”. Kiedy indziej znajdują się nagle jakieś niedopracowane szczegóły („nie śpiewa podczas przewijania!”). Zwykle, w skutek autorefleksji lub konfrontacji, często przy udziale partnera, jako osoby trzeciej, przychodzi moment, kiedy mama potrafi nazwać swoje uczucie – jest to zazdrość.
Bywa, że mamą targają wyrzuty sumienia.Nie jest przekonana do końca, do swojej decyzji powrotu do pracy. Jest zła na okoliczności, wywierające na nią presję i na siebie, że musi się temu naciskowi podporządkować. Złość przerzuca, nieświadomie, na osobę, z którą dziecko spędza „zabrany jej” czas i którą maluch obdarza emocjami.

Trójkąt bermudzki

Należy wystrzegać się uwikłania w trójkąt niania-mama-dziecko, ponieważ tworzy to atmosferę, która szkodzi przede wszystkim maluszkowi.
Doskonale by było, aby każda wracająca do pracy mama podejmowała taką decyzję z powodu własnych chęci, a nie zaistniałej konieczności życiowej. Jednak rolą rodzica, jest przede wszystkim branie odpowiedzialności za bezpieczeństwo maluszka, tak dzisiaj jak i w przyszłości. Tak rozumiana troska towarzyszy większości pracujących mam. Uświadomienie sobie tego, że praca zarobkowa również jest formą sprawowania opieki nad dzieckiem może złagodzić poczucie dyskomfortu.
Decydując się na pomoc opiekunki do dziecka, bez względu na to czy jest to babcia, czy niania, pamiętaj, że właściwa opieka to najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku. Mimo, że fizycznie ktoś Cię zastąpi, jednak to Ty zapewniasz maleństwu ochronę i bezpieczeństwo.

Strzał w dziesiątkę!

Skup się na wyborze właściwej osoby– przewidywalnej i gotowej do „wejścia” w rodzinę. Osoby, która potrafi powiedzieć, co myśli, jednocześnie zrozumie i będzie przestrzegać waszych zasad domowych.
Aby zapobiec trudnym emocjonalnie sytuacjom z nianią, warto jak najwcześniej rozpocząć poszukiwania, w porozumieniu z partnerem i korzystając z polecenia zaufanych osób. Najlepiej już w czasie ciąży podjąć decyzję, kto będzie zajmował się maluszkiem, kiedy mama wróci do pracy. Wybierz osobę, która rozumie Twój wybór i decyzję pójścia do pracy.
Czy będzie to babcia czy opiekunka, dobrze zapraszać ją do domu podczas urlopu macierzyńskiego. Traktuj ją życzliwie i na bieżąco ustalaj zasady opieki nad maleństwem. Zobacz w niani, swojego sojusznika i pomoc.
Jeśli jesteś zadowolona dawaj temu jasny wyraz chwaląc, a czasami dołóż symboliczny prezent. Kiedy coś Ci nie pasuje, mów otwarcie o niepożądanym zachowaniu, nie krytykując osoby(to oczywiście jest możliwe, jeśli mamy do czynienia z osobą dojrzałą, która się nie obrazi i nie odejdzie z dnia na dzień). Znajdź czas na rozmowy z opiekunką o osiągnięciach, przeżyciach dziecka, abyś nie miała poczucia odsunięcia na boczny tor.

A ja wolę moją mamę!

Najważniejsze to codziennie organizować czas na indywidualny kontakt z dzieckiem. Nieprzerywany obowiązkami, tylko dla was. Szybko zauważysz, że jesteś dla pociechy jedyna i nie zastąpiona. Co więcej, czas spędzony bez dziecka pozwoli Ci jeszcze bardziej docenić i wykorzystać wspólne chwile. Najważniejsza jest jakość uwagi, jaką poświęcasz maluchowi. Szczęśliwa, spokojna o bezpieczne jutro i spełniona mama to szczęśliwe dziecko.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Niania wybrana

Dokonaliśmy wyboru- wybrana-Pani 39 letnia- Agnieszka. Bardzo bym chciała,żeby była miła i troskliwa dla moich dzieci, bo tak bardzo boję się zostawiać moje maleństwa pod opieką nieznajomej... Nawet nieraz zastanawiałam się, czy nie założyć kamerki, żebym od czasu do czasu mogła zerknąć jak się opiekuje moimi maleństwami. Szkoda tylko, że to taki drogi interes...Dobrze, że synuś już jest na tyle duży, że może powtórzyć jak się nim zajmuje opiekunka i czy nie bije. No to pożyjemy zobaczymy...

Ale jest też dobra wiadomość grudka już na pewno zagojona i rana się zrosła. Jestem szczęśliwa...

sobota, 23 lutego 2013

Poszukiwania niani

Rejestracja na portalu niania.pl i rozwieszenie ulotek po okolicy bardzo nam pomogło w poszukiwaniu niani. Zgłosiło się wiele fajnych Pań, które bardzo chciały zaopiekować się naszymi pociechami. Ciężko jednak dokonać najwłaściwszego wyboru,aby naszym dzieciom nie działa się krzywda. Pomyślałam o monitoringu, bo to niezły sposób,aby zerknąć czasem jak zachowuje się niania i jak dzieci na nią reagują. Trochę to jednak kosztowne, ale czym są pieniądze w takiej sytuacji. Aby mama była spokojniejsza, że jej dzieciom nie dzieje się krzywda to nawet na drogi monitoring można sobie pozwolić...

środa, 20 lutego 2013

Wielki Post

Wielki Post, czasu pokuty i nawrócenia trwający 40 dni. Wiele osób jest wiary katolickiej, ale nie każdy ją praktykuje, czy przeżywa. To nie jest post o nawróceniu, czy nakłanianiu do mojej religii. Tutaj mile widziane są wszystkie wyznania religijne, czy kulturowe- ja jestem wierząca i praktykująca, ale jestem też tolerancyjna.


Wyzwanie będzie proste- odrzucamy z naszego menu jedną ulubioną przekąskę, potrawę, która wpływa negatywnie na naszą dietę. Może to być alkohol, chipsy, fast food, cukier, słodycze, cokolwiek, byle by to było przemyślane i świadome. Wyzwanie ma dać nam wiarę w nasze możliwości i pomóc pokonać słabość. 40 dni to bardzo długo, ale pamiętajmy, że to jest do zrealizowania.
Dlaczego walczymy tylko z jedną słabością? A dlaczego mamy się katować i rezygnować z wszystkich innych słabości? Z pozostałymi naturalnie też będziemy walczyć, ale ważne jest to, by nie podjadać przez cały ten czas tego, czego sobie postanowimy.

No to czego sobie odmawiamy??? Chyba słodyczy...

poniedziałek, 18 lutego 2013

NIANIA

Zaczęliśmy szukać opiekunki dla dzieciaczków, dlatego zaczęłam szukać pomocy jak znaleźć dobrą nianię...

Dobra niania jest na wagę złota. To gwarancja bezpieczeństwa naszego dziecka i cena naszego spokoju.
Wracasz do pracy i może się cieszysz, że czekają cię nowe wyzwania i zmienisz otoczenie, a może robisz to z niechęcią, ale nie masz wyjścia. W obu sytuacjach trzeba się zmierzyć z wyborem odpowiedniej opieki dla dziecka.
Jeśli nie żłobek i nie babcia, to trzeba poszukać niani. Mamo (i tato) do boju!
Przede wszystkim podejdź do tematu rozsądnie i w miarę możliwości bez emocji. Nie mów, że jakaś obca baba będzie ci się zajmowała dzieckiem, nie przywołuj czarnych myśli, że na pewno nie będzie tego umiała robić tak dobrze jak ty. Porozmawiaj o twoich wątpliwościach i obawach z mężem, wysłuchaj jego punktu widzenia i razem ustalcie wasze oczekiwania. Pomyśl, że jakaś miła starsza (albo młoda) kobieta, lubiąca dzieci, zajmie się twoim maluchem i zapewni mu bezpieczeństwo i fajną zabawę. Myśl pozytywnie i z takim nastawieniem szukaj odpowiedniej opiekunki.

Gdzie szukać niani?

Najlepiej zapytać znajomych, sąsiadów. Może znają kogoś godnego zaufania, kto mógłby się zajmować dzieckiem. Może sąsiadka twojej przyjaciółki ma trochę wolnego czasu i lubi dzieci? Taka niania z polecenia to nie anonimowa twarz, ale ktoś, kogo znają zaufane ci osoby. Może twoje koleżanki mają starsze dzieci, które wkrótce pójdą do przedszkola i nie będą już potrzebować niani?
Jednym ze sposobów, których zdecydowanie nie polecam, jest tropienie opiekunek na placach zabaw. Jeśli zauważyłaś taką, która ładnie zajmuje się dzieckiem i wzbudza twoje zaufanie – możesz zaproponować jej pracę u ciebie. Być może przyjmie twoją ofertę i będziesz z niej zadowolona, ale jeśli dała się podkupić przez ciebie, to niewykluczone, że zrobi to kolejny raz i odejdzie od was do innej rodziny, która zaproponuje jej lepsze warunki.
Jeśli nie ma szans na nianię z polecenia, pora na agencje opiekunek oraz Internet. Agencji opiekunek jest całkiem sporo, zwłaszcza w większych miastach, tylko zanim podpiszemy umowę z taką agencją, trzeba dokładnie sprawdzić, do czego się zobowiązuje w ramach opłaty. Czy trzeba zapłacić wpisowe i co dostajemy w zamian. Jaką prowizję trzeba zapłacić od niani, którą zdecydujemy się zatrudnić. Ile kandydatek zostanie nam przedstawionych i w jaki sposób agencja zweryfikowała polecane panie?
Jeśli nie chcemy szukać niani przez agencję, można zawsze zapuścić wici w Internecie, zamieścić bezpłatne ogłoszenie, a wtedy na pewno zgłosi się wiele chętnych. Niestety jakość tych zgłoszeń pozostawia wiele do życzenia, choć na pewno wśród wielu e-maili czy telefonów będzie kilka od osób, z którymi warto się umówić.

Niania-studentka czy niania-babcia?

Trudny wybór. Młoda niania, na przykład studentka, pewnie ma więcej energii i pomysłów do wspólnych zabaw. Może łatwiej będzie ci się z nią dogadać, bo jest tylko kilka lat młodsza od ciebie. Ale też młoda niania ma często mniej doświadczenia, może nie wiedzieć, co robić w sytuacji awaryjnej i może też szybciej znudzić się pracą. Starsza pani to większe doświadczenie życiowe i większa cierpliwość, ale mniej sił do brykania po placu zabaw czy robienia fikołków na dywanie. Ważne, aby wypracować sobie taki układ, który nie pozostawi miejsca na traktowanie z góry ciebie i twojego męża: „bo ja wiem lepiej, jestem od was starsza”. Pamiętaj, że to wy jesteście rodzicami dziecka, a niania (mimo przyjacielskich relacji) jest twoim pracownikiem i nie ma znaczenia, że jest w wieku twojej mamy.
Wymiar czasu pracy to ważny czynnik przy szukaniu niani. Weź pod uwagę czy osoba, która ma zajmować się twoim dzieckiem, chce i może poświęcić temu cały swój dzień. Jeśli potrzebujesz niani na cały etat – wtedy starsza pani może nie mieć ochoty na taką pracę, bo zajmie jej to za dużo czasu, nie pozostawi miejsca na własne zajęcia. Wtedy warto zatrudnić studentkę studiów zaocznych czy wieczorowych.
Oferując pracę na pół etatu, możesz mieć więcej kandydatek do wyboru, pod warunkiem że wynagrodzenie, jakie oferujesz, będzie dla nich wystarczające.

Niania z umową o pracę

Ustawa żłobkowa, która obowiązuje od tego roku, wprowadza możliwość legalnego zatrudnienia niani. Treść ustawy dostępna jest tutaj. Przemyśl, czy takie rozwiązanie nie jest korzystne dla obydwu stron. Jest to szansa na wyjście niani z szarej strefy i pomysł na pracę zarobkową dla kobiet w wieku 30-50 lat, które potrzebują legalnego zatrudnienia, a nie są już studentkami albo nie są jeszcze emerytkami.
Ciekawym pomysłem jest też zatrudnienie niani, która sama opiekuje się własnym dzieckiem. Plusy takiej sytuacji to zmniejszenie kosztów, atrakcyjne towarzystwo rówieśnika dla twojego smyka. Jeśli dzieci są bardzo małe, to minusem jest np. konieczność kupienia wózka dla bliźniaków, aby niania mogła iść z dwójką na spacer. Koniecznie trzeba ustalić miejsce opieki nad dzieckiem, oraz wyjaśnić, co z opieką, kiedy jedno z dzieci zachoruje? Więcej o tym pomyśle piszemy tutaj.

Dwie nianie na raz

Chcę tutaj wspomnieć o jednym rozwiązaniu, które sprawdziło się w mojej rodzinie kilka lat temu – zatrudnienie dwóch niani na pół etatu jednocześnie. To idealny przykład job-sharingu, o którym pisaliśmy tutaj.
Jeśli twoje dziecko jest odważnym i towarzyskim dwu-, trzylatkiem, a ty potrzebujesz niani np. na 10 godzin (przecież dojazdy do pracy też zajmują sporo czasu), wtedy można się zastanowić nad taką opcją.
Plusy takiej sytuacji to aktywna i różnorodna opieka przez cały dzień oraz  mniejsze obciążenie opiekunek. Dziecko ma 2 opiekunów, każdy z innym podejściem, innymi pomysłami i temperamentem.
W sytuacji awaryjnej  - choroby jednej z niań czy wyjazdu - druga niania może wkroczyć do opieki natychmiast i nie trzeba organizować innych zastępstw. Ważne, aby nianie dobrze dogadywały się między sobą i najpierw we dwie ustalały różne zmiany w grafiku, a dopiero potem informowały cię o nieobecności i proponowanym zastępstwie.

Casting na nianię

O co ją zapytać? Przede wszystkim zaobserwuj, jak zwraca się do dziecka, czy złapała z nim dobry kontakt, czy raczej siedzi sztywno przy stole? A może szczebiocze jak pokręcona i denerwuje cię taki styl bycia?
Zapytaj o poprzednie doświadczenie, referencje i rekomendacje. Może nie ma doświadczenia jako niania, ale zajmowała się młodszym rodzeństwem?
Zwróć uwagę, jak mówi o byłych pracodawcach i swoich podopiecznych.
Zapytaj dlaczego, chce pracować jako niania i jakie ma zainteresowania – czy rzeczywiście lubi dzieci czy raczej nie ma innego pomysłu na siebie?
Zapytaj o nałogi (nasza najlepsza niania paliła papierosy – oczywiście nigdy w domu i nigdy przy dziecku – i mimo naszej pierwszej niechęci była supernianią).
Ustalcie godziny pracy i zapytaj o ewentualną dyspozycyjność po godzinach. Czasem nie będziesz mogła wrócić do domu o umówionej porze – co wtedy, czy niania ma inne zajęcia, które wymagają od niej punktualności?
Dobrze, aby niania mieszkała niezbyt daleko od was. Jeśli będzie musiała spędzić zbyt dużo czasu na dojazdy, może szybko się zniechęcić.
Zapytaj, czy niania przyjdzie do chorego dziecka?
Ustalcie, jakie są obowiązki niani, czy wyłącznie opieka nad dzieckiem, czy może inne obowiązki domowe. Jak wygląda rozkład dnia dziecka, czy dziecko może oglądać bajki i jakie zabawy lubi. Co ma robić niania, kiedy dziecko zaśnie?
Powiedz, czego niani nie wolno robić – np. wyjeżdżać z dzieckiem poza osiedle, odwiedzać z dzieckiem swoich znajomych albo przyprowadzać ich do waszego domu. Ustalcie też wspólnie zasady korzystania z telefonu stacjonarnego czy telewizora.
Rozpoczynając współpracę z nianią, poproś ją o przyniesienie kserokopii dowodu osobistego. Zachowaj go do końca waszej współpracy.
Ustalcie zasady wynagradzania jej pracy – czy obowiązuje stawka godzinowa czy tygodniowa. Jak liczone są nadgodziny i jak będziesz jej wypłacać wynagrodzenie.
Dotrzymuj słowa! Jeśli Cię na to stać, zapłać niani trochę więcej niż najniższa stawka rynkowa. Zmniejszysz ryzyko, że ktoś ją podkupi. Dobra niania jest na wagę złota!

A teraz mamo idź do pracy!

Niania wybrana, zasady ustalone (można spisać je na kartce i powiesić w widocznym miejscu razem z ważnymi telefonami itp.), więc pora iść do pracy!
Umów się z nianią, że zanim ty pójdziesz do pracy, ona przyjdzie do was, aby się zaprzyjaźnić z dzieckiem i zaaklimatyzować. Będziesz miała okazję przyjrzeć się jej w akcji, zobaczysz, jak sobie radzi. To też czas na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości i zbudowanie wzajemnego zaufania. Taki okres próbny dla obu stron.
Idąc do pracy, musisz być przekonana, że zostawiasz dziecko w dobrych rękach i że ono świetnie w tym czasie się bawi i rozwija, kiedy ty pracujesz. Bo tak jest!

No to po przeczytaniu tego artykułu wiem już na co zwracać uwagę poszukując niani...

sobota, 16 lutego 2013

poszukiwania prezentu dla mężczyzn

Nierozwiązywalny problem: Co kupić facetowi na prezent? To pytanie spędza sen z powiek milionom kobiet, którym przydarzyło się w życiu nieszczęście posiadać swojego faceta na własność. Powtarzający się wiecznie dylemat, że może to, a może tamto. Efekt jest najczęściej ten sam, facet z uśmiechem na twarzy odpowiada na prawie sakramentalne pytanie: - I jak? Podoba Ci się kochanie?? - przeciągłym: - Taaaaaaaaaaaaa!!! - lub też z dobrze zagranym entuzjazmem: - Oooooooooooooczywiście!!! - w myślach mówiąc zazwyczaj: - O ja pierdole!!! Już nic bardziej durnego wymyśleć nie mogła!!!!

I tym o to sposobem my mężczyźni stajemy się kolekcjonerami nieużywanych: krawatów, koszul, perfum, pasków, skarpetek, swetrów, pulowerów, szalików, czapek, rękawiczek; nieprzeczytanych książek; nienoszonych breloczków; gadżetów;  pierdół i pierdółek;  które mają mieć NIBY zadanie bycia nie tylko UŻYTKOWYMI, ale również mają posiadać zabarwienie SENTYMENTALNE.

Dla mężczyzny nie ma nic gorszego jak dostać niechciany, nieodpowiedni, nieudany prezent, który dawany jest z wodospadem uczuć, i który trzeba przyjąć z uśmiechem wspinając się na wyżyny intelektualno - aktorskie, aby zapewnić obdarowującą o swoim szczęściu i dozgonnej wdzięczności. Bleeeee!!!!

Dlatego faceci tak bardzo nie lubią niespodzianek. Niespodzianka, to z reguły nieprzemyślane przekonanie partnerki, że dana rzecz jest nam albo niezbędna, albo przynajmniej potrzebna, w najgorszym wypadku jest dla nas miła (rzecz, nie partnerka). I tu jest clou porażki. Większości kobiet TYLKO SIĘ WYDAJE, że znają potrzeby mężczyzny, mimo, iż towarzyszy temu przekonanie, że są w tej sferze nieomylne. Niestety, ale to MY - FACECI zainfekowaliśmy kobiece umysły wirusem nieomylności bojąc się im powiedzieć prosto w oczy, że znowu obdarowały nas niechcianym szajsem. Ot po prostu mięczaki jesteśmy i tyle, i kroi nam się serce, gdy mamy powiedzieć, że w szafie jest już dwadzieścia krawatów, a zdążyliśmy założyć dopiero trzy, przez ostatnie trzy lata i ten 21-wszy, nie koniecznie musi być szczęśliwym "oczkiem". KOBIETY!!! DAJCIE SOBIE NA LUZ Z TYMI NIESPODZIANKAMI. Lepiej zapytajcie co chcemy dostać, tak będzie prościej i lepiej dla NAS i dla WAS.

No, ale niestety, nie każdy mężczyzna wie co chciałby dostać. Varium et mutabile semper femina - mawiał rzekomo Wergiliusz, ale chyba wypowiadając te słowa, nigdy nie zagłębił się tak naprawdę w naturę mężczyzny, bo nie ma na świecie istoty bardziej marudnej, wybrednej, niezadowolonej, i często niezdecydowanej do ostatniej chwili niż facet. Facet niby wie czego chce, ale zawsze szuka czegoś lepszego, przez co nigdy do końca nie jest zadowolony z tego co ma, więc jak tu takiemu kupić prezent? Kobieta COŚ dostaje i jest szczęśliwa. Facet coś dostaje, jest szczęśliwy, ale … no właśnie, zawsze jest jakieś ale, którego głośno nie wypowie:… ale to mogłoby być zielone, a nie czerwone;… ale to mogło być mniejsze; … ale po co wydawać na to tyle pieniędzy; … ale takie tanie, pewnie szybko się zepsuje; … ale… ale.

I co zrobić z takimi, którzy nie wiedzą czego chcą? Recepta jest prosta. Po pierwsze prezent, który ma zadowolić mężczyznę musi być związany z jego zainteresowaniami. Musicie poświęcić sporo czasu i przeprowadzić odpowiedni wywiad, jeżeli nie chcecie zapytać wprost: - Co Ci kupić na gwiazdkę? Tylko pamiętajcie o jednym, aby sprawdzić, czy facet już nie ma tego czegoś, co chcecie mu kupić, a gdy już coś wybieracie na czym się kompletnie nie znacie, to zapytajcie o wybór eksperta przekazując mu maximum informacji, aby on mógł coś wam wybrać. Jeżeli i ta metoda zawiedzie z jakiś powodów to …

Przy wyborze prezentu dla swojego faceta kierujcie się następującymi zasadami. Po pierwsze facet musi mieć możliwość pochwalenia się swoim prezentem innym facetom. Jeżeli nie ma takiej możliwości, a swoją radość będzie musiał trawić w samotności, to nie będzie w 100% szczęśliwym. Po drugie o tym prezencie musi mieć możliwość sobie pogadać z innymi. To mężczyznę nobilituje, a jednocześnie pozwala się pochwalić, jak bardzo ma inteligentną partnerkę, która go omawianym prezentem obdarowała. Po trzecie prezent mam być rynkową nowością, która pozwoli zarówno się pochwalić, jak i o nim pogadać. Jeżeli nie jest nowością, to niech przynajmniej ma do tej pory niespotykaną funkcjonalność, którą można zainteresować innych. Po czwarte prezent nie może być tani. Jeżeli, któryś z facetów wmawia Wam kochane kobiety, że jest przeszczęśliwy, że dostał np. pudełeczko własnej roboty na zdjęcia, to znaczy, że stara się być miły, albo jest pieprznięty.

Jeżeli będziecie stosować się do powyższych porad to gwarantuję, że każdy prezent, jaki zafundujecie swojemu facetowi zostanie przyjęty z nieudawaną radością, a słowa, które wówczas usłyszycie nie będą kurtuazyjnym podziękowaniem, ale najszczęśliwszą i najprawdziwszą prawdę.

wtorek, 12 lutego 2013

Kubek niekapek

Dzisiaj postanowiłam, że najwyższy czas kupić córce kubek niekapek. Szperałam w necie i nie wiedziałam na jaki się zdecydować. Na co zwrócić uwagę. Znalazłam fajny artykuł p.Anny Łęckiej, który pomógł mi w wyborze. Przeczytajcie sami...
Pierwszy kubeczek dla niemowlaka powinien mieć miękki, silikonowy lub gumowy ustnik. Będzie kojarzył się maluszkowi z piersią matki, ale też nie podrażni delikatnych dziąseł dziecka. Ważne jest również to, by miał małe dziurki, z których powoli leci płyn - by malec się nie zakrztusił. Po skończeniu roczku możesz kupić dziecku kubeczek z plastikowym ustnikiem - kubek-niekapek. Taki kubeczek ma specjalny system uniemożliwiający wylewanie się płynu, nawet wtedy gdy kubek zostanie odwrócony do góry dnem.

Zanim kupimy:
  • Zwróć uwagę na pojemność. Maluszek nie wypije więcej niż 150 ml soku lub wody, a może mieć kłopot z utrzymaniem w dłoni ciężkiego kubka.
  • Sprawdź, czy rodzaj ustnika jest dostosowany rozmiarem i miękkością do wieku dziecka.
  • Obejrzyj jego kształt - proste formy łatwiej jest umyć; uchwyty - najlepsze są antypoślizgowe, bo wygodnie je maluchowi utrzymać.
  • Sprawdź, czy rzeczywiście nie kapie.
  • Zwróć uwagę, czy kubeczek ma specjalną osłonkę, która chroni ustnik przed brudem i bakteriami. 
Teraz już wiem na co zwracać uwagę...


Jak zadbać o odporność?

Ostatnio często zaczęliśmy chorować dlatego postanowiłam znaleźć odpowiedni artykuł, który pomoże mi w znalezieniu odpowiedniej metody dbania o odporność mojej rodziny...

Zatem postarajmy się w szczególności zadbać o siebie w tym okresie zwiększonego ryzyka zachorowania na choroby układu oddechowego. Z całą pewnością bardzo pomocne w utrzymaniu naszej odporności na wysokim poziomie może się stać fakt, że nasza dieta nie jest właściwie dobrana. Wybieraj jedynie te produkty, które są wzbogacone o pełnowartościowe białko, gdyż obecne sa w nich aminokwasy, które są niezbędne do produkcji przeciwciał, które zwalczają zagrożenia dla zdrowia. Znajdziesz je nie tylko w mięsach, rybach, soi ale i również w rośłinach strączkowych. Postaraj się jeść dużo owoców i warzyw, bo obfitują w antyoksydanty, które walczą z wolnymi rodnikami i sprzyjają odporność. Zwróc jeszcze uwagę na odpowiednią ilość błonnika, które również ma ważną rolę w naszej diecie. W doskonały sposób oczyszcza on nasz organizm ze zbędnych toksyn i metali ciężkich. Postaraj się ograniczyć spożywanie jakichkolwiek używek, nie pij kawy, ponieważ niszczy witaminy i mikroelementy, które poprawiają odporność naszego organizmu. Nie przesadzaj z alkoholem, zbyt duże dawki przenikają do krwi i limfy i zabijają obecne w nich komórki odpornościowe. Rzuć palenie, podczas palenia papierosów powstaje duża ilość wolnych rodników. Postaraj się również wysypiać, gdyż Twój układ odpornościowy ma dużo mniej pracy i może sobie pozwolić na efektywną regenerację. Zauważ, że kiedy jesteś przemęczony to bardzo łatwo jesteś w stanie złapać infekcję. Postaraj się zatem spać codziennie 8 godzin by Twój organizm mógł sprawnie funkcjonować. 

No to bierzemy się za siebie...
Troska o organizm i jego odporność to najlepszy sposób ochrony przed przeziębieniami i innymi groźnymi chorobami. Nie jest to wcale trudne. Wystarczy pamiętać o unikaniu hałasu i stresu, odpowiedniej dawce snu, odrobinie ruchu, choćby spacerach, i o włączeniu do diety zbawiennych dla zdrowia witamin i mikroelementów.

Na liście najskuteczniej wspomagających organizm substancji pierwsze miejsce zajmuje witamina C. Warto więc zajadać się cytrusami, warzywami i popijać pozbawione konserwantów soki owocowe.

Wspomagająco działa też cynk, o czym wiedzą też producenci suplementów diety. Kto woli naturalny sposób uzupełniania tego pierwiastka, powinien sięgać po drób, cielęcinę, młodą wołowinę i królika, ale też otręby pszenne, pestki dyni i słonecznika, orzechy, mak i owoce morza. Sporo cynku znajdziemy też w czosnku, cebuli, zielonych warzywach i żółtkach jaj.

Kolejne na liście są kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, które znajdziemy oczywiście w rybach. Zawierają je jednak również oleje z nasion słonecznika czy rzepaku oraz siemię lniane.

We wspomagającej odporność diecie nie może zabraknąć rosołu, który już za czasów naszych babć potrafił zdziałać cuda oraz odpowiedniej ilości napojów. Część z niezbędnych płynów możemy zamienić na ziołowe herbatki, na przykład z aloesem, melisą, imbirem czy cynamonem.

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/sezon-na-zaziebienia-jak-dbac-o-odpornosc-organizmu,96_46279.html
Troska o organizm i jego odporność to najlepszy sposób ochrony przed przeziębieniami i innymi groźnymi chorobami. Nie jest to wcale trudne. Wystarczy pamiętać o unikaniu hałasu i stresu, odpowiedniej dawce snu, odrobinie ruchu, choćby spacerach, i o włączeniu do diety zbawiennych dla zdrowia witamin i mikroelementów.

Na liście najskuteczniej wspomagających organizm substancji pierwsze miejsce zajmuje witamina C. Warto więc zajadać się cytrusami, warzywami i popijać pozbawione konserwantów soki owocowe.

Wspomagająco działa też cynk, o czym wiedzą też producenci suplementów diety. Kto woli naturalny sposób uzupełniania tego pierwiastka, powinien sięgać po drób, cielęcinę, młodą wołowinę i królika, ale też otręby pszenne, pestki dyni i słonecznika, orzechy, mak i owoce morza. Sporo cynku znajdziemy też w czosnku, cebuli, zielonych warzywach i żółtkach jaj.

Kolejne na liście są kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, które znajdziemy oczywiście w rybach. Zawierają je jednak również oleje z nasion słonecznika czy rzepaku oraz siemię lniane.

We wspomagającej odporność diecie nie może zabraknąć rosołu, który już za czasów naszych babć potrafił zdziałać cuda oraz odpowiedniej ilości napojów. Część z niezbędnych płynów możemy zamienić na ziołowe herbatki, na przykład z aloesem, melisą, imbirem czy cynamonem.

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/sezon-na-zaziebienia-jak-dbac-o-odpornosc-organizmu,96_46279.html
Troska o organizm i jego odporność to najlepszy sposób ochrony przed przeziębieniami i innymi groźnymi chorobami. Nie jest to wcale trudne. Wystarczy pamiętać o unikaniu hałasu i stresu, odpowiedniej dawce snu, odrobinie ruchu, choćby spacerach, i o włączeniu do diety zbawiennych dla zdrowia witamin i mikroelementów.

Na liście najskuteczniej wspomagających organizm substancji pierwsze miejsce zajmuje witamina C. Warto więc zajadać się cytrusami, warzywami i popijać pozbawione konserwantów soki owocowe.

Wspomagająco działa też cynk, o czym wiedzą też producenci suplementów diety. Kto woli naturalny sposób uzupełniania tego pierwiastka, powinien sięgać po drób, cielęcinę, młodą wołowinę i królika, ale też otręby pszenne, pestki dyni i słonecznika, orzechy, mak i owoce morza. Sporo cynku znajdziemy też w czosnku, cebuli, zielonych warzywach i żółtkach jaj.

Kolejne na liście są kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, które znajdziemy oczywiście w rybach. Zawierają je jednak również oleje z nasion słonecznika czy rzepaku oraz siemię lniane.

We wspomagającej odporność diecie nie może zabraknąć rosołu, który już za czasów naszych babć potrafił zdziałać cuda oraz odpowiedniej ilości napojów. Część z niezbędnych płynów możemy zamienić na ziołowe herbatki, na przykład z aloesem, melisą, imbirem czy cynamonem. Warto też pamiętać o głównym wrogu odporności, czyli cukrze, który znacznie ją obniża.

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/sezon-na-zaziebienia-jak-dbac-o-odpornosc-organizmu,96_46279.html
Higieniczny tryb życia – dystansowanie się od stresów, regularne odżywianie, zapewnienie organizmowi odpowiednio długiego snu  (8 godzin na dobę). Każdy kto pali papierosy powinien bezwzględnie zerwać z nałogiem, ponieważ prowadzi on do poważnego osłabienia naturalnej odporności organizmu. W następstwie wypalenia jednego papierosa na około 20 minut dochodzi do porażenia czynności rzęsek nabłonka wyściełającego górne drogi oddechowe i spełniającego funkcje zaporowe. Łatwo obliczyć, że osoba paląca paczkę papierosów przez ponad 6 godzin w ciągu doby jest narażona na inwazję wirusów i bakterii. Jeżeli to możliwe, lepiej chodzić do pracy pieszo niż tłoczyć się w pojeździe komunikacji miejskiej, gdzie łatwo zarazić się chorobą.
Szczepienia - najpopularniejsza jest szczepionka przeciw grypie. Chociaż szczepionki nie gwarantują całkowitej ochrony przed zakażeniem, to skutecznie chronią przed ciężkimi postaciami grypy, redukują częstość powikłań i śmiertelność z powodu grypy. Odporność rozwija się w tydzień po zaszczepieniu. U około 4% szczepionych występują objawy niepożądane – najczęściej jest to ból lub obrzęk w miejscu podania szczepionki, niekiedy może wystąpić stan podgorączkowy. Każda osoba zanim podda się szczepieniu powinna zapoznać się z treścią ulotki informacyjnej dołączanej do każdego opakowania i skonfrontować uzyskane informacje z wiedzą o swoim stanie zdrowia, a także być zbadana przez lekarza. Okresowym przeciwwskazaniem do szczepienia jest choroba gorączkowa lub przeziębienie.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-oddechowy/odpornosc-jak-dbac-o-dobra-odpornosc-organizmu_34598.html
Troska o organizm i jego odporność to najlepszy sposób ochrony przed przeziębieniami i innymi groźnymi chorobami. Nie jest to wcale trudne. Wystarczy pamiętać o unikaniu hałasu i stresu, odpowiedniej dawce snu, odrobinie ruchu, choćby spacerach, i o włączeniu do diety zbawiennych dla zdrowia witamin i mikroelementów.

Na liście najskuteczniej wspomagających organizm substancji pierwsze miejsce zajmuje witamina C. Warto więc zajadać się cytrusami, warzywami i popijać pozbawione konserwantów soki owocowe.

Wspomagająco działa też cynk, o czym wiedzą też producenci suplementów diety. Kto woli naturalny sposób uzupełniania tego pierwiastka, powinien sięgać po drób, cielęcinę, młodą wołowinę i królika, ale też otręby pszenne, pestki dyni i słonecznika, orzechy, mak i owoce morza. Sporo cynku znajdziemy też w czosnku, cebuli, zielonych warzywach i żółtkach jaj.

Kolejne na liście są kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, które znajdziemy oczywiście w rybach. Zawierają je jednak również oleje z nasion słonecznika czy rzepaku oraz siemię lniane.

We wspomagającej odporność diecie nie może zabraknąć rosołu, który już za czasów naszych babć potrafił zdziałać cuda oraz odpowiedniej ilości napojów. Część z niezbędnych płynów możemy zamienić na ziołowe herbatki, na przykład z aloesem, melisą, imbirem czy cynamonem. Warto też pamiętać o głównym wrogu odporności, czyli cukrze, który znacznie ją obniża.

http://www.mowimyjak.pl/zdrowie/choroby_i_profilaktyka/sezon-na-zaziebienia-jak-dbac-o-odpornosc-organizmu,96_46279.html
Higieniczny tryb życia – dystansowanie się od stresów, regularne odżywianie, zapewnienie organizmowi odpowiednio długiego snu  (8 godzin na dobę). Każdy kto pali papierosy powinien bezwzględnie zerwać z nałogiem, ponieważ prowadzi on do poważnego osłabienia naturalnej odporności organizmu. W następstwie wypalenia jednego papierosa na około 20 minut dochodzi do porażenia czynności rzęsek nabłonka wyściełającego górne drogi oddechowe i spełniającego funkcje zaporowe. Łatwo obliczyć, że osoba paląca paczkę papierosów przez ponad 6 godzin w ciągu doby jest narażona na inwazję wirusów i bakterii. Jeżeli to możliwe, lepiej chodzić do pracy pieszo niż tłoczyć się w pojeździe komunikacji miejskiej, gdzie łatwo zarazić się chorobą.
Szczepienia - najpopularniejsza jest szczepionka przeciw grypie. Chociaż szczepionki nie gwarantują całkowitej ochrony przed zakażeniem, to skutecznie chronią przed ciężkimi postaciami grypy, redukują częstość powikłań i śmiertelność z powodu grypy. Odporność rozwija się w tydzień po zaszczepieniu. U około 4% szczepionych występują objawy niepożądane – najczęściej jest to ból lub obrzęk w miejscu podania szczepionki, niekiedy może wystąpić stan podgorączkowy. Każda osoba zanim podda się szczepieniu powinna zapoznać się z treścią ulotki informacyjnej dołączanej do każdego opakowania i skonfrontować uzyskane informacje z wiedzą o swoim stanie zdrowia, a także być zbadana przez lekarza. Okresowym przeciwwskazaniem do szczepienia jest choroba gorączkowa lub przeziębienie.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-oddechowy/odpornosc-jak-dbac-o-dobra-odpornosc-organizmu_34598.html

sobota, 9 lutego 2013

Cisto marchewkowe

Przepis na ciasto marchewkowe:

Składniki:


  • 2 szklanki mąki
  • 4 duże marchewki
  • szklanka oleju
  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczanej
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 pasek gorzkiej czekolady
  • szczypta soli

Opcjonalnie:

  •  bakalie: rodzynki, płatki migdałowe, orzechy włoskie
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
Mąkę przesiać przez sito, dodać do niej proszek do pieczenia, sodę oczyszczaną, cynamon oraz cukier waniliowy. Marchewki umyć, obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Gorzką czekoladę posiekać (jeżeli chcemy dodać bakalie, rodzynki należy sparzyć, a orzechy włoskie posiekać).
Mikserem utrzeć jajka z cukrem. Porcjami dorzucać mąkę wymieszaną z proszkiem, sodą, cukrem waniliowym oraz cynamonem i nadal ucierać. Na końcu powoli wlać olej i wymieszać. Wciąż mieszając ciasto dodać startą marchewkę oraz czekoladę ( jeżeli chcemy dodać bakalie to również dorzucamy je do ciasta).
Blaszkę - najlepiej o wymiarach 25 na 30 centymetrów- wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować olejem i posypać bulką tartą (zdecydowanie lepszym rozwiązaniem moim zdaniem jest posmarowanie olejem oraz posypanie bułką- papier może rozmięknąć i ciężko będzie go oddzielić od ciasta). Gotowe ciasto przełożyć do formy i wstawić do nagrzanego do temperatury 200 stopni piekarnika. Piec około 45 minut. Po upieczeniu, kiedy ciasto wystygnie można je oprószyć cukrem pudrem lub udekorować orzechami włoskimi.

piątek, 8 lutego 2013

Cytrynowiec

Teraz czas na trochę słodkości:

Cytrynowiec:
Składniki:
Biszkopt:
  • 3 jajka
  • 60g mąki pszennej
  • 60g mąki ziemniaczanej
  • 100g cukru
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka wody
Poncz:
  • ½ szklanki wody
  • trochę soku z cytryny (ok. ćwiartka cytryny)
  • 1 łyżeczka cukru
Masa budyniowa:
  • 2 budynie śmietankowe bez cukru
  • ½ szklanki wyciśniętego soku z cytryny (potrzeba ok. 2,5- 3 cytryny)
  • 1 ½ szklanki wody
  • 1 szklanka cukru (200g)
  • 200g masła
Cytrynowa pianka:
  • 1 galaretka cytrynowa
  • 500ml słodkiej śmietany 30- 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
Lukier:
  • sok z połowy cytryny
  • cukier puder
Dodatkowo:
  • ok. 140g herbatników (20 sztuk)
Sposób przygotowania:
  1. Przygotować biszkopt. Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Dalej ubijając dodać stopniowo cukier. Na końcu dodać po jednym żółtku. W miseczce wymieszać obie mąki z proszkiem do pieczenia. Przesiać do masy jajecznej i delikatnie wymieszać. W międzyczasie dodać wodę. (Dodając mąkę i wodę można dalej miksować mikserem, ale na najmniejszych obrotach. Miksować chwilę, tylko do połączenia składników). Formę prostokątną o wymiarach około 35x24cm wysmarować margaryną i posypać mąką lub bułką tartą. Gotowe ciasto przełożyć do formy i piec w nagrzanym piekarniku ok. 20min. w temperaturze 180°C. Pozostawić do ostygnięcia.
  2. Przygotować masę budyniową. Sok z cytryny, szklankę wody i cukier zagotować. ½ szklanki wody wymieszać dokładnie z budyniami. Dodać do gotującej się wody, szybko mieszając, aby nie powstały grudki. Chwilkę gotować (około 1 min), aż budyń zgęstnieje. Pozostawić do ostygnięcia. Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Dalej miksując dodawać stopniowo zimny budyń.
  3. Przygotować poncz. Wodę wymieszać z sokiem z cytryny i cukrem. Biszkopt nasączyć ponczem.
  4. Na biszkopt wyłożyć masę budyniową. Ciasto wstawić do lodówki.
  5. Przygotować cytrynową piankę. Galaretkę rozpuścić w szklance gorącej wody. Pozostawić do ostygnięcia. Śmietanę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder. Kolejno, dalej miksując, dodać stopniowo tężejącą galaretkę. Wyłożyć na masę budyniową.
  6. Na górę ułożyć herbatniki.
  7. Przygotować lukier. Sok z cytryny rozetrzeć z cukrem pudrem na gładką masę. (Dodać taką ilość cukru pudru, aby masa była gęsta, ale można ją było rozsmarować). Lukrem posmarować herbatniki. Ciasto wstawić do lodówki, aż herbatniki zmiękną. (Najlepiej na noc).

wtorek, 5 lutego 2013

Pierogi ze szpinakiem

Polecam pierogi ze szpinakiem:
  • 60 dag mąki
  • 3 łyżki oleju
  • 300ml gorącej wody
  • 60 dag szpinaku
  • 30 dag białego sera półtłustego
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka masła
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
Przesianą mąkę wyrabiamy z olejem i z ostrożnie dolewaną gorącą - prawie wrzącą wodą. Wystudzone ciasto wyrabiamy w rękach. Po uzyskaniu elastycznej masy ciasto dzielimy na porcje i wałkujemy na kilkumilimetrowe płaty. Z pomocą szklanki wycinamy kółeczka.
Na łyżce masła rumienimy czosnek uważając by się nie przypalił. Dodajemy mrożony lub świeżo posiekany szpinak. Dusimy z dodatkiem wyciśniętego czosnku. Ostudzony szpinak mieszamy z rozkruszonym lub zmielonym białym serem półtłustym. Solidna porcja soli i świeżo mielonego kolorowego pieprzu zakończy pracę nad farszem.
Kółeczka ciasta wypełniamy farszem. Brzegi pieroga sklejamy dociskając delikatnie widelcem. Pierogi gotujemy w osolonej wrzącej ale nie hulającej wodzie. Co jakiś czas mieszamy je delikatnie drewnianą łyżką by nie przykleiły się do dna lub do siebie. Dziś podałem zrobione przez Anetę pierogi na listkach roszponki z dodatkiem koktajlowych pomidorków.

niedziela, 3 lutego 2013

skrzydełka w miodzie

Polecam skrzydełka w miodzie-szybki, tani i pyszny sposób na obiad. Kupujemy np. kilogram skrzydełek. Do miseczki dajemy łyżkę oleju i łyżkę miodu-najlepiej prawdziwego, bo ten z supermarketu nie daje takiego smaku i skrzydełka wychodzą trochę mdłe. Mieszamy i smarujemy tym skrzydełka, jeśli coś zostanie to polewamy tym skrzydełka, a następnie posypujemy przyprawą do kurczaka po staropolsku i zostawiamy na kilka godzin, a najlepiej na noc. Po kilku godzinach wkładamy do piekarnika i pieczemy. Smacznego!!!

sobota, 2 lutego 2013

blender zelmer a bosch

Muszę mojej córci robić zupki-papki, więc postanowiłam skorzystać z blendera zelmer 32z012, który zakupiliśmy, żeby robić zupki synowi-niestety jemu nie robiłam, bo rodzina zaopatrzyła mnie w zupki w słoiczkach i blender czekał na okazję, aby kiedyś z niego skorzystać - jest to najgorszy blender jaki miałam ciągle się psuł, dwukrotnie oddawaliśmy go na gwarancji, dowiedzieliśmy się, że ta seria blenderów wyszła wadliwa i większość ludzi je oddaje. A ja już zraziłam się do tej marki. Dlatego jakiś czas temu postanowiłam zakupić blender bosch msm6b100 i to był strzał w 10!!! Co prawda blender ten nie miksuje idealnie na gładką papkę, ale córcia już tego nie potrzebuje. Do owoców jest świetny miksuje na gładko. I to mi w zupełności wystarczy!