mambaby

czwartek, 28 lutego 2013

Mama wraca do pracy...

Znalazłam ostatnio fajny artykuł na stronie Bebilon.pl na temat powrotu mamy do pracy:

Kiedy po urlopie macierzyńskim mama wraca do pracy, czasem jedynym a czasem najlepszym wyborem formy opieki nad dzieckiem jest opiekunka lub babcia. Mimo, że mamy świadomie zatrudniają je do opieki nad swoim dzieckiem, często w kierunku „niani”, własnej matki czy teściowej pojawiają się negatywne emocje, które powodują szukanie pretekstów do udowodnienia złej opieki.
Emocjonalny niepokój mamy prowadzi do skupiania się na słabych punktach opieki, szukaniu pretekstów by udowodnić niedoskonałość pracy opiekunki. Czasami pojawia się niezadowolenie „tak ogólnie”. Kiedy indziej znajdują się nagle jakieś niedopracowane szczegóły („nie śpiewa podczas przewijania!”). Zwykle, w skutek autorefleksji lub konfrontacji, często przy udziale partnera, jako osoby trzeciej, przychodzi moment, kiedy mama potrafi nazwać swoje uczucie – jest to zazdrość.
Bywa, że mamą targają wyrzuty sumienia.Nie jest przekonana do końca, do swojej decyzji powrotu do pracy. Jest zła na okoliczności, wywierające na nią presję i na siebie, że musi się temu naciskowi podporządkować. Złość przerzuca, nieświadomie, na osobę, z którą dziecko spędza „zabrany jej” czas i którą maluch obdarza emocjami.

Trójkąt bermudzki

Należy wystrzegać się uwikłania w trójkąt niania-mama-dziecko, ponieważ tworzy to atmosferę, która szkodzi przede wszystkim maluszkowi.
Doskonale by było, aby każda wracająca do pracy mama podejmowała taką decyzję z powodu własnych chęci, a nie zaistniałej konieczności życiowej. Jednak rolą rodzica, jest przede wszystkim branie odpowiedzialności za bezpieczeństwo maluszka, tak dzisiaj jak i w przyszłości. Tak rozumiana troska towarzyszy większości pracujących mam. Uświadomienie sobie tego, że praca zarobkowa również jest formą sprawowania opieki nad dzieckiem może złagodzić poczucie dyskomfortu.
Decydując się na pomoc opiekunki do dziecka, bez względu na to czy jest to babcia, czy niania, pamiętaj, że właściwa opieka to najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku. Mimo, że fizycznie ktoś Cię zastąpi, jednak to Ty zapewniasz maleństwu ochronę i bezpieczeństwo.

Strzał w dziesiątkę!

Skup się na wyborze właściwej osoby– przewidywalnej i gotowej do „wejścia” w rodzinę. Osoby, która potrafi powiedzieć, co myśli, jednocześnie zrozumie i będzie przestrzegać waszych zasad domowych.
Aby zapobiec trudnym emocjonalnie sytuacjom z nianią, warto jak najwcześniej rozpocząć poszukiwania, w porozumieniu z partnerem i korzystając z polecenia zaufanych osób. Najlepiej już w czasie ciąży podjąć decyzję, kto będzie zajmował się maluszkiem, kiedy mama wróci do pracy. Wybierz osobę, która rozumie Twój wybór i decyzję pójścia do pracy.
Czy będzie to babcia czy opiekunka, dobrze zapraszać ją do domu podczas urlopu macierzyńskiego. Traktuj ją życzliwie i na bieżąco ustalaj zasady opieki nad maleństwem. Zobacz w niani, swojego sojusznika i pomoc.
Jeśli jesteś zadowolona dawaj temu jasny wyraz chwaląc, a czasami dołóż symboliczny prezent. Kiedy coś Ci nie pasuje, mów otwarcie o niepożądanym zachowaniu, nie krytykując osoby(to oczywiście jest możliwe, jeśli mamy do czynienia z osobą dojrzałą, która się nie obrazi i nie odejdzie z dnia na dzień). Znajdź czas na rozmowy z opiekunką o osiągnięciach, przeżyciach dziecka, abyś nie miała poczucia odsunięcia na boczny tor.

A ja wolę moją mamę!

Najważniejsze to codziennie organizować czas na indywidualny kontakt z dzieckiem. Nieprzerywany obowiązkami, tylko dla was. Szybko zauważysz, że jesteś dla pociechy jedyna i nie zastąpiona. Co więcej, czas spędzony bez dziecka pozwoli Ci jeszcze bardziej docenić i wykorzystać wspólne chwile. Najważniejsza jest jakość uwagi, jaką poświęcasz maluchowi. Szczęśliwa, spokojna o bezpieczne jutro i spełniona mama to szczęśliwe dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz